Konrad Topolski | Treningi personalne, konsultacje, mentoring

#8 – 06.12.22

#8 – 06.12.22

Ćwiczenia akcesoryjne. 

Mamy ruchy globalne, złożone, wielostawowe. Są filarem większości planów treningowych. W wielu przypadkach mamy tylko jedno ćwiczenie na grupę mięśniową np. w planach FBW. Wybieramy wzorzec lub grupę mięśniową i jest ok. Do czasu. W pewnym momencie pojawia się problem pod nazwą czynnika limitującego. Bardzo szerokie pojęcie. Na potrzeby treningu siłowego przyjmujemy że jest to pierwsza grupa mięśniowa doświadczająca upadku mięśniowego. Np. w przypadku martwego ciągu mogą to być przedramiona, tył uda lub pośladek czy prostownik. Tzn. że ta grupa mięśniowa doznaje największej stymulacji. Co robimy wtedy? Dodajemy ćwiczenia akcesoryjne, jedno lub dwa. Najczęściej, nie mówię że zawsze. Jedno ćwiczenie na poprawę czynnika limitującego, a drugie dIa zmęczenia docelowej grupy mięśniowej którą chcieliśmy przepracować w dużym ruchu. Pewnie dodamy jeszcze coś dla kolejnej lub kolejnych grup, rozkładając łańcuch na części. Zgadzasz się z tym jak narazie? To strasznie dużo pracy. A co by się stało gdybyśmy nie dodali nic. Zostawili ten martwy ciąg samemu sobie. Czynnik limitujący wciąż byłby stymulowany aż przestałby być limitującym. Cały ruch nadal by mógł progresować. Do spotkania się ponownie ze ścianą. W takim razie czy nie wystarczy cierpliwie trwać w procesie? Ok. Rozumiem, za mało, za wolno, zbyt nudno. A co by było gdyby zamiast kolejnego ćwiczenia znależć zadanie które pozwoli na trochę więcej. Nie będzie tak wyizolowane. Np. zamiast dodawać ćwiczenie na przedramię czy chwyt, damy przechodzenie po drążkach w zwisie lub unilateralne spacery farmera? I damy temu czas. Czy dla Ciebie będzie to naprawdę tak wielka różnica? Czy dla mnie? Dla mnie nie. Wolę posiadać więcej zdolności motorycznych i mieć lepiej zintegrowane ciało niż być mistrzem ćwiczeń. Mam na to czas! Nie planuję przestać ćwiczyć za 6 czy 12 tygodni. Nawet nie za rok. Jeśli mam czas to po co przyspieszać czy ” optymalizować” ten proces? To jest koncepcja z którą chciałbym nieco popracować. przyjrzeć jej się, poszukać czy może ktoś myślał podobnie. Jakie są wady a jakie zalety? W jakich przypadkach ma to sens? Jeśli Ty lubisz ćwiczonka to nic w tym złego. Jak wiesz też lubię ćwiczonka i chętnie się nimi dzielę w social media np. na instastory. Chętnie przeczytam co o tym myślisz!

Pozwól też że przypomnę Ci o grudniowych warsztatach EBF. Chciałbym fajnie zamknąć z Tobą ten rok. Od ostatnich moich warsztatów sam wziąłem udział w kilku warsztatach. Moje przemyślenia po nich napewno znajdą się w mojej nauce więc te warsztaty będą nieco inne. Rozwijają się razem ze mną. Poniżej zostawiam Ci linki. 

https://www.konradtopolski.pl/produkt/evidence-based-flow/
https://www.konradtopolski.pl/produkt/evidence-based-flow-jak-uczyc-ruchu/

Do przeczytania

Konrad

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO ?
DOŁĄCZ DO NEWSLETTERU.

[activecampaign form=1 css=1]